RSS
czwartek, 17 maja 2012
Smalec

który mój mąż lubi. Kupuję mielona słoninę, zesmażam ją, solę dodaję sól, imbir, paprykę ostrą (pod koniec paprykę, żeby nie zgorzkniała), pieprz i cebulkę. Mąż przepada za tym, a ja w czasie smażenie wybieram podsmażone cząstki i wyżeram. I jak tu trzymać dietę. Przepadam za takimi skwarkami.

Tagi: smalec
16:13, danasoch
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 maja 2012
sałatka warstwowa

Pufal -zaserwował/a sałatke warstwą. Jaka to jest sałatka warstwowa, jeśli wszystkie składniki połączyć. Czy ja jestem naprawdę taka głupia i Wy też ?Warstwa to jest warstwa a nie wszystko razem.

21:28, danasoch
Link Dodaj komentarz »
tatar z tuńczyka

Kawałek świeżego tuńczyka obieramy ze skóry i ości ( ja miałam do czynienia z czerwonym tuńczykiem w UK) kroimy w kostkę jeśli się da. Kroimy drobniutko cebulkę, lekko solimy dajemy pieprz, surowe żółtko. Mieszamy razem wszystko. Dobrze jeśli przegryzie się z 15 min w lodówce. Zajadaliśmy się nim.

piątek, 13 kwietnia 2012
Dorsz po grecku

Wczoraj kupiłam dorsza mrożonego. Nie lubię kupowac filetów, bo nie mają tego smaku. Wolę tuszki. Zostawiłam wczoraj do rozmrożenia. Dzisiaj oskrobałam, podzieliłam na filety nie wycinając ości. Posypałam przyprawą do ryb i zostawiłam na parę godzin. W międzyczasie ugotowałam 3 marchewki i obrałam cebulę, którą pokroiłam i posoliłam. Po ok 3 godz, zaczęłąm rybę smażyć, panierowana w samej mące. Po usmażeniu filetów zaczęłam smażyc cebulę, z początku pod przykryciem ( na oleju). Dorzuciłam obrane filety bez ości do cebuli, dopieprzyłam i dodałam przecier pomidorowy. Tutaj akurat miałam swój, w płynie. W przypadku przecieru gęstego trzeba dolać wody. Dosmakować do soli i gorące po przesmażeniu dawać do małych słoiczków. Zakręcone odstawiać do zakretka w dół. Dobre na śniadanka nawet do pracy. Bardzo lubię tak zrobiona rybę, a dorsz najlepiej do tego się nadaje, bo jest suchy i łatwo się dzieli. Psy jakie były szczęśliwe, kiedy dostały ości.

niedziela, 01 kwietnia 2012
barszcz, żurek

Kochane, przepisy są na początku bloga. I to są dobre przepisy. z dziada pradziada, tak się mówi. Szkoda mi tych osób, które robią na prędce i uważają, że to jest dobre.Spróbujcie, nie pożałujecie.

20:03, danasoch
Link Komentarze (1) »
niedziela, 25 marca 2012
Uwaga

Kiszona kapusta jest na 6 stronie. Można kapuste kisić każdego dnia.

18:52, danasoch
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 marca 2012
Kasztany

To danie od dawna robię i sama je wymyśliłam. Może gdzieś jest taki przepis. Nie wiem. Potrzebne mięso z ogonówki, trochę wędzonego boczku, lub słoniny, 2 jajka, bułka tarta i smalec. Mięso wycinam i siekam na małe kawałki. Dodaję sól i pieprz do smaku. Robię kulki do środka daję kawałeczek słoniny lub boczku. moczę w roztrzepanym jajku i obtaczam w bułce tartej. Jeszcze raz jajko i bułka. Wrzucam na rozgrzany tłuszcz. Musi go być tyle co przy pączkach. Przekręcam na druga stronę jak pączka. Tak usmażone są wyśmienite. Polecam.

Tagi: kasztany
11:02, danasoch
Link Komentarze (3) »
niedziela, 11 marca 2012
Fasolka w barszczu

Nie wiem jak nazwać te zupę. Ugotowałam fasolkę masłową, taką małą okrągłą z marchewka i jednym ziemniakiem pokrojonym oraz kosteczką wieprzową (ogon). Po ugotowaniu dodałam barszcz ze słoika ( przepis na niego jest gdzieś na początku bloga). Wyszła wspaniała zupka. Mąż był zadowolony i to się liczy no nie?

piątek, 09 marca 2012
Dzisiaj

na obiad było było byle co , co miałam w zamrazalniku, czyli żeberka. Zrobiłam je tak jak zawsze i podałam z ziemniakami i surówka z surowej tartej marchewki.

20:35, danasoch
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 marca 2012
Pierogi ślacheckie

Tak je nazywała moja mama. Na tarce ścieram jedna cebule i 4 duże ziemniaki. Dosalam i dopieprzam. Osobno kroję albp parówki lub boczek i smaże je na małym ogni z dodatkiem tłuszczu. Lepszy jest olej. Do tak podsmazonych dodaje tarte ziemniaki i smażę w rondelku co jakiś czas mieszając. Nie podaję ilości, po prostu w miarę. Kiedy ziemniaki są usmażone, zostawiam do ostygnięcia. Później z tym farszem robie pierogi. Dzisiaj zrobiło mi sie zbyt duzo ciasta, to wyciągnęłam słoik z truskawkami (smażonymi) i dorobiłam z nimi pierogi. Z reszty ciasta zrobiłam makaron do jutrzejszych łazanek. Mąz nie wiedział, które pierogi ma najpierw jeśc. Jeśli robię różne pierogi, to staram się je różnie zawijać, abym mogła później poznać, które są które.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7